Piękno Czech = tania wódka i browary. Oto jak wyglądaliśmy po spożyciu czeskiego alkoholu. Od lewej Endrju, ja, Luku, Misiek. |
|
Endrju i ja napierdoleni jak meserszmity. Nie wiem jakim cudem wylądowaliśmy w jednym łóżku ale nikt nikogo nie wykorzystywał po pijaku! |
|
Zmelanżowałem się... |
|
Pod koniec obozu sam nasz pokój nagromadził 14 litrów gołdy. Browary już zostały oddane na kaucję:). |
|
Lubiliśmy łazić do miasta na browar lub pizze. Od lewej: Skowron, Magda, Agata, Kasia, Maciek, Agata, ja, Magda. |
|
Za naszymi plecami sklep "Potraviny" do którego codziennie zapierdalaliśmy na zakupy (alkohol i szlugi - przyp. red.) bo był najbliżej ośrodka i był świetnie zaopatrzony. |