Największe problemy sprawia spolszczenie wydruku. Do niedawna (do Redhat 5.2) przeciętna dystrybucja Linux-a nie dysponowała polskimi czcionkami skalowalnymi (Type 1). Do spolszczenia wydruku niezbędny był filtr pod nazwą ogonkify, który w zawikłany i niezrozumiały dla piszącego te słowa sposób, czarodziejsko sprawiał, że na wydruku pojawiały się ogonki. Przy okazji korygował on błędy poszczególnych aplikacji. Praca z tym pożytecznym ze wszechmiar narzędziem wygląda mniej więcej tak:
cat wydruk_z_netscape-a.ps | ogonkify -N > po_polsku.ps
cat wydruk_z_xfig-a-a.ps | ogonkify -F > po_polsku.ps
itd. itp. ogonkify to przesolidna firma, co jednak zrobić, jeśli wydruk pochodzi z programu nie obsługiwanego, albo nie mamy samych ogonkif-ów.
Wojtek Pękala