1/4 finału Pucharu Polski - mecz 2 z 2

Data Godz. Gospodarze Wynik końcowy Goście
14.04
1999
16.00 ALUMINIUM KONIN 1:0 WIDZEW ŁÓDŹ

Pozostałe mecze 1/4 finału PP:

GKS Bełchatów 1-0 Korona Kielce AWANS: GKS Bełchatów
RKS Radomsko 0-2 Ruch Chorzów AWANS: Ruch Chorzów
Stomil Olsztyn 1-1 Amica Wronki AWANS: Amiki Wronki

Statystyka meczu

Zdobywcy bramek

Gole Min. Strzelcy Drużyna Asysta
1:0 56' Lisewski Aluminium  

Kartki

Dla Gospodarzy Dla Gości
Widzów 3 000
(wyjazd - 150 widzewiaków)
Sędzia G. Gilewski (Radom)
Doping 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Skład Widzewa: Olszewski - Gula, Łapiński, Gorszkow - Świętosławski, Kaczmarczyk, Gęsior, Terlecki, Czajkowski (60' Stasiak) - Wichniarek (80' Budka), Borowski

Skład przeciwnika: Przybylski - Owczarek (60' Kazimierczak), Gajewski, Orzeszek, Witek, Czerniawski, T. Wojciechowski, Marzyński (52' Ciliński), Jaskot, Bugaj (35' Lisewski), D. Wojciechowski

PIŁKARZ MECZU: Arkadiusz Świętosławski (1)

AWANS WIDZEWA
DO PÓŁFINAŁU PUCHARU POLSKI!!!

Piłkarze Widzewa cel osiągneli - awansowali do półfinału Pucharu Polski, ale zrobili to w kiepskim stylu. Przegrali rewanżowy mecz 1/4 finału w Koninie z Aluminium 0:1, ale co gorsza grali przynajmniej o klasę słabiej niż miesiąc temu, gdy na własnym boisku pokonali rywala 3:0.

Taka forma nie wróży niczego dobrego przed niedzielnym superspotkaniem z Legią. Na szczęście kolega z Warszawy obecny na meczu w Koninie twierdził z przekonaniem, że wojskowi są w tej chwili w jeszcze gorszej dyspozycji niż łodzianie. Okaże się w niedzielę!

Po stracie bramki w 56 min., po szkolnych błędach Czajkowskiego i Guli, przez moment wydawało się, że może dojść do pucharowego dreszczowca. Aluminium atakowało i stwarzało spore zagrożenie na przedpolu bramki Olszewskiego. Co by się stało, gdyby świetny strzał Jaskota w 65 min. trafił do siatki? Na szczęście Olszewski pokazał wielką klasę i wspaniałą robinsonadą wybił piłkę na róg.

W drugiej połowie gospodarze osiągneli wyraźną przewagę. Pozwolili Widzewowi stworzyć jedną dogodną sytuację, której nie wykorzystał Gęsior. Z siedmiu metrów i ostrego kąta trafił w bramkarza Przybylskiego.

Więcej okazji miał Widzew w pierwszej... dreptanej połowie spotkania. W 10 minucie strzał najbardziej aktywnego widzewiaka - Świętosławskiego - poszybował nad poprzeczką. W 26 min. na solowy rajd zdecydował się Borowski. Minął trzech rywali i przerzucił piłkę lobem nad bramkarzem, ale także nad poprzeczką. W 43 min. po rajdzie prawą stroną Świętosławskiego wykładaną piłkę na trzynastym metrze przed bramką otrzymał Kaczmarczyk, ale trafił w nogi obrońców.

W tej części gry najlepszą sytuację wypracowali gospodarze. Witek uciekł łodzianom, dokładnie podał do Lisewskiego, a ten najpierw trafił w Olszewskiego, a za chwilę... w słupek.

Cieszyć się tylko można z pucharowego awansu i mieć nadzieję, że w niedzielę przeciwko Legii Widzew będzie prezentował o niebo lepszą formę.

Publiczność opuszczała stadion nie do końca zadowolona. Aluminium grało lepiej niż w lidze, ale odpadło z PP. Na dodatek trener łodzian, Marek Dziuba, nie spełnił życzenia publiczności. Nie wpuścił na boisko Marka Citki,  o którego głośno dopominali się konińscy kibice. Trener Dziuba ma nadzieję, że wypoczęty Citko będzie tajną bronią Widzewa w pojedynku z Legią.

Express Ilustrowany


OPINIE KIBICÓW O MECZU:

Janusz Zalewski, kibic Widzewa Łódź: Niestety moje obawy się potwierdzają. Widzew zaczyna "dołować". Nie wiem czym to jest spowodowane. Czy ponownie " nawarstwiły się " zaległości finansowe? Mimo wszystko nadal mam nadzieję, że wynik spotkania będzie korzystny dla Widzewa [remis także]. 


Strona główna

1