9. kolejka I ligi sezonu 2000/2001

Data Godz. Gospodarze Wynik końcowy Goście
 30 IX
2000
16:00 WIDZEW ŁÓDŹ 1:0 GÓRNIK ZABRZE

b.d.

Statystyka meczu

Zdobywcy bramek
g - głową, w - bezpośrednio z rzutu wolnego,
k - bezpośrednio z rzutu karnego, r - bezpośrednio z rzutu rożnego
Liczby w nawiasach obok nazwisk graczy Widzewa to oznaczenie,
ile goli lub ile asyst zdobył zawodnik w danych rozgrywkach.

Gole Min. Bramka Drużyna Asysta
1:0 58' Pawlak (3) Widzew Gedgaudas (1)

Kartki

WIDZEW GÓRNIK

Gedgaudas (2)

Probierz

Widzów WIDZEW 1 500
GÓRNIK b.d.
Sędzia Jacek Granat (Warszawa)
Doping 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Skład Widzewa: Ludwikowski - Michalczuk, Urbaniak, Bogusz - Janeczko, Pawlak, Kaczmarczyk (90. Augustyniak), Gedgaudas (84. Pińkowski), Kryger - Poskus, Szymkowiak (84. Morawski)

Skład przeciwnika: Bledzewski - Kolasa, Lekki, Wiśniewski, Prasnal - Probierz, Kocyba (68. Brosz), Gierczak, Wróbel (76. Kołodziejski), Szemoński - Kompała

PIŁKARZ MECZU: Rafał Pawlak (2) - bramka na wagę 3 punktów!

Wymęczone zwycięstwo

Widzew gra po raz pierwszy w koszulkach nowego sponsora - niemieckiego browaru Hasseloder.

26. min - niecelny strzał Michalczuka po dośrodkowaniu z rzutu rożnego wykonywanego przez Gedgauskasa.

28. min - Mocny strzał Mirosława Szymkowiaka zza pola karnego, jednak również mocno niecelny.

34. min - Minimalnie niecelny strzał Michalczuka z ok. 20 metrów, piłka przelatuje tuż ponad poprzeczką bramki Górnika.

W Widzewie występuje nowy zawodnik pozyskany z rezerw Widzewa - Marcin Janeczko. Piłkarz ten świetnie zagrał ostatniej soboty w Pucharze Polski przeciwko Górnikowi w Zabrzu.

44. min - żółta kartka Probierz za faul na Szymkowiaku. Z rzutu wolnego strzelał na bramkę Bledzewskiego sam poszkodowany, jednak bardzo niecelnie.

Koniec I połowy.

Widzew w ostatnich dwudziestu minutach I połowy przeważał. Zabrzanie bronili się niemal dziesięcioma zawodnikami z ostamotnionym Szemońskim z przodu. Łodzianie grali bardzo ambitnie, kibice dawno nie widzieli takiej gry w ich wykonaniu. Co prawda bramki jeszcze Widzew nie strzelił, jednak głównie za sprawą braku szczęścia. Piłka kilkakrotnie mijała bramkę Bledzewskiego o centymetry. Kolejny udany występ zaliczyć może Janeczko, 19 latek z Łodzi grający w Widzewie.

50. min - Po podaniu z głębi pola i spóźnionej interwencji Urbaniaka, sam na sam z Ludwikowskim znalazł się Gierczak. W dogodnej sytuacji, mając przed sobą bramkarza i nikogo za sobą, strzelił prosto w ręce Widzewiaka.

58. min - GOOOOOOL dla Widzewa!!! po indywidualnej akcji Gedgauskasa i dokładnym podaniu do Pawlaka, ten ostatni po silnym strzale z narożnika pola karnego umieścił piłkę w bramce Bledzewskiego.

68. min - zmiana w Górniku: Brosz wchodzi za Kocybę.

71. min - żółta kartka Gedgauskas (Widzew) za uniemożliwianie wykonania rzutu wolnego przeciwnikowi.

73. min - po strzale Gierczaka z około 22 metrów Ludwikowski odbija piłkę, ta jeszcze odbija się od poprzeczki i wychodzi na rzut rożny.

76. min - zmiana w Górniku: Kołodziejski wchodzi za Wróbla.

81. min - przed doskonałą okazją stanął zeszłoroczny król strzelców ligi Adam Kompała, będąc sam na sam z bramkarzem Widzewa fatalnie spudłował.

84. min - zmiana w Widzewie: Pińkowski wchodzi za Gedgauskasa.

86. min - zmiana w Widzewie: Morawski za Szymkowiaka.

90. min - żółte kartki otrzymują Kolasa (Górnik) i Poskus (Widzew).

Sędzia dolicza 2 minuty.

90. min - zmiana w Widzewie: Augustyniak za Kaczmarczyka.

Koniec meczu!!

Wymęczone, aczkolwiek zasłużone zwycięstwo Widzewiaków. Mieli oni dużo więcej okazji do zdobycia bramek, niż przyjezdni. W końcówce Górnicy uzyskali przewagę, mogli pokusić się o zdobycie bramki wyrównującej, jednak w doskonałej formie był bramkarz łodzian Ludwikowski. Dzięki jego grze, wynik nie zmienił się do końca, chociaż trzykrotnie górnicy byli z nim sam na sam. Bardzo dobre sędziowanie Jacka Granata. Na trybunach obecni byli wysłannicy belgijskiego Genku, którzy przyglądali się grze Lekkiego. 

Gazeta Wyborcza

Po meczu powiedzieli:

Piotr Kuszłyk, trener Widzewa: Oba zespoły walczyły ze wszystkich sił. My chcieliśmy się zrehabilitować za ostatnią porażkę w P.P. 0:3 i przełamać złą passę. Miałem przeczucie stawiając na Ludwikowskiego, bronił tak jak powinien bronić już od dawna. W przerwie powiedziałem zawodnikom, że tylko Pawlak może rozstrzygnąć to spotkanie. I tak się stało.

Józef Dankowski, trener Górnika Zabrze: W pierwszej połowie za głęboko się cofnęliśmy, co skrzętnie wykorzystał - po błędzie Bledzewskiego i obrońcy - Rafał Pawlak. Moglibyśmy ten mecz zremisować, gdyby nie fatalna indolencja napastników. Z przebiegu meczu sądzę, że remis byłby wynikiem najbardziej sprawiedliwym.


Strona główna



 

1