28. kolejka I ligi sezonu 1999/2000

Data Godz. Gospodarze Wynik końcowy Goście
20 V
2000
16.30 WIDZEW ŁÓDŹ 2:3 GROCLIN
DYSKOBOLIA

Zagłębie Lubin 3-2 Wisła Kraków
Legia Warszawa 0-3 Polonia Warszawa
(Polonia mistrzem Polski 2000!)
Amica Wronki 1-4 Ruch Chorzów
Odra Wodzisław 3-1 Stomil Olsztyn
Lech Poznań 3-1 Ruch Radzionków
Petro Płock 3-1 Pogoń Szczecin
Górnik Zabrze 3-1 ŁKS Ptak

Statystyka meczu

Zdobywcy bramek
g - głową, w - bezpośrednio z rzutu wolnego,
k -
bezpośrednio z rzutu karnego, r - bezpośrednio z rzutu rożnego
Liczby w nawiasach obok nazwisk graczy Widzewa to oznaczenie,
ile goli lub ile asyst zdobył zawodnik w danych rozgrywkach.

Gole Min. Bramka Drużyna Asysta
0:1 21' Kłosiński Groclin  
0:2 38' Kłosiński Groclin  
1:2 45'g Pawlak (8) Widzew Gedgaudas (3)
1:3 52' Araszkiewicz Groclin  
2:3 83' Pawlak (9) Widzew A. Steśko (1)

Kartki

WIDZEW GROCLIN

Kaczmarczyk (2)

Rybarczyk

A. Steśko (3) Kacprzak
Widzów WIDZEW 2 600
GROCLIN 0
Sędzia Michał Nowak (Katowice)
Doping 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Skład Widzewa: Olszewski - Bogusz, Mosór (46' Rutka), Stolarczyk, Gula - Pawlak, Kaczmarczyk (46' A. Steśko), Gęsior, Gedgaudas - Szymkowiak, Zając

Skład przeciwnika: Kotorowski - Kozioł, Witkowski, Rybarczyk, Lewandowski - Janeczek, Kacprzak (82' Spychalski), Klaczka, Prusek - Kłosiński (89' Koszakow), Araszkiewicz

PIŁKARZ MECZU: NIKT

Spacerkiem po porażkę

Ósme z kolei zwycięstwo w rundzie wiosennej odnieśli piłkarze Groclinu. Tym razem pokonali Widzew i trzeba od razu podkreślić, że gospodarze nie za bardzo przeszkadzali rywalom w odniesieniu sukcesu. Przez większą część spotkania widzewiacy walczyli w spacerowym tempie, brakowało solidnego krycia i odbioru piłki w środku pola. Nic przeto dziwnego, że łodzianie po raz pierwszy wiosną tego roku schodzili z własnego boiska z zerowym dorobkiem punktowym. Być może na ich słabą postawę wpływ miało to, co się działo w szatni przed meczem, a co spowodowało, że wybiegli na murawę z 5-minutowym opóźnieniem.

W 7 min. goście mieli dużą szansę do zdobycia prowadzenia. Andrius Gedgaudas, znajdując się w polu karnym, zamiast wybić piłkę po dośrodkowaniu na róg, podał ją do bramkarza. Zgodnie z obowiązującymi przepisami sędzia podyktował rzut wolny pośredni. I tylko świetnej postawie Sławomira Olszewskiego, który najpierw obronił silny strzał Rafała Witkowskiego,  a następnie dobitkę Jacka Kacprzaka i Jarosława Arszkiewicza, Widzew mógł zawdzięczać, że utrzymał czyste konto. Ale w 21 min., po szybko wyprowadzonej kontrze, dośrodkowanie Andrzeja Janeczka dotarło do samotnie stojącego pod bramką Krzysztofa Kłosińskiego, który dopełnił formalności.

Pierwszą składną akcję ofensywną widzewiacy przeprowadzili dopiero w 26 min. prawą stroną boiska. Dośrodkowanie Mirosława Szymkowiaka zmarnował jednak Andrius Gedgaudas, który strzelał z bliskiej odległości, ale piłka uderzyła w obrońcę Groclinu i wyszła na rzut rożny. W chwilę później Litwin zmyślnym podaniem wypuścił do boju Rafała Pawlaka, ale do piłki szybciej dobiegł bramkarz Wielkopolan. W 39 min. padła druga, w kuriozalnych okolicznościach, bramka dla gości. Piotr Mosór, chcąc wybić głową piłkę w pole, trafił nią w Daniela Bogusza. Do bezpańskiej piłki doskoczył Krzysztof Kłosiński, który po raz drugi wpisał się na listę strzelców.

Dopiero po utracie drugiego gola wicemistrzowie Polski zaatakowali bardziej zdecydowanie przedpole rywali. W 45 min. Rafał Pawlak z bliskiej odległości, po podaniu Marcina Zająca, nie trafił do pustej bramki. Ale zrehabilitował sie w kilkadziesiąt sekund później, już w przedłużonym czasie gry, kiedy po podaniu Andriusa Gedgaudasa popisał się celnym uderzeniem głową zdobywając kontakową bramkę.

W drugiej odsłonie częściej przy piłce byli piłkarze Groclinu. W 49 min. bliski zdobycia gola był Rafał Witkowski, ale jego uderzenie głową wybronił w kapitalnym stylu Sławomir Olszewski. W 52 min. był jednak bezradny po bardzo silnym i precyzyjnym strzale z dystansu Jarosława Araszkiewicza. Wynik tego mało ciekawego spotkania ustalił w 83 min. Rafał Pawlak, który przejął podanie Artura Steśko i pięknym strzałem z woleja zmusił do kapitulacji Krzysztofa Kotorowskiego.

Express Ilustrowany

Po meczu powiedzieli:

Jan Żurek, trener Widzewa: Mogę tylko pogratulować Groclinowi zwycięstwa. Groclin zagrał dobry mecz i wygrał zasłużenie. Nie będę komentował, przeciwko czemu protestowali moi piłkarze.

Rafał Pawlak: Nie będę rozmawiał, nie będę o niczym mówił.


Strona główna

1